Dodanie darolutamidu do standardowego leczenia agresywnego raka prostaty zmniejszyło ryzyko rozsiewu choroby – wynika z międzynarodowego badania trzeciej fazy. Wstępne wyniki przedstawiono na kongresie Europejskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej (ESMO) w Madrycie.
Na czym polegało badanie
Naukowcy sprawdzali, czy lek darolutamid (nazwa handlowa Nubeqa), blokujący sygnały hormonalne napędzające wzrost raka prostaty, poprawi wyniki leczenia, gdy zostanie dołączony do standardowej terapii deprywacji androgenów. Chodziło o chorych z wysokim ryzykiem nawrotu nowotworu.
Badanie miało charakter podwójnie ślepej próby z grupą otrzymującą placebo: ani pacjenci, ani lekarze nie wiedzieli, kto dostaje właściwy lek. Wzięło w nim udział 1106 osób z sześciu krajów, w tym z Kanady, co czyni je jednym z największych tego typu badań międzynarodowych. Prowadziła je australijsko-nowozelandzka grupa badawcza zajmująca się nowotworami układu moczowo-płciowego i prostaty, a współprzewodniczył mu dr Tamim Niazi z Uniwersytetu McGilla.
Co udało się ustalić
U pacjentów przyjmujących darolutamid choroba dłużej nie dawała przerzutów niż u osób, które dostały placebo. Zaobserwowano też mniej zgonów z powodu raka prostaty oraz rzadziej dochodziło do wzrostu poziomu PSA – markera we krwi, który może świadczyć o nawrocie choroby.
Wyniki pochodzą jednak z analizy przeprowadzonej, zanim wszyscy uczestnicy zakończyli obserwację. Badacze będą ją kontynuować, aby sprawdzić, czy korzyści się utrzymają i czy przełożą się na dłuższe przeżycie całkowite.
Dr Niazi ocenił: „Nasze ustalenia mogą wpłynąć na standard leczenia pacjentów z bardzo wysokim ryzykiem raka prostaty na całym świecie”. Zastrzegł przy tym, że potrzebne są dane z dłuższej obserwacji.
Co to oznacza dla polskich pacjentów
Rak prostaty to jeden z najczęstszych nowotworów u mężczyzn również w Polsce, a u części chorych, mimo radioterapii połączonej z leczeniem hormonalnym, choroba wraca lub się rozsiewa. Dlatego szuka się sposobów na wzmocnienie standardowej terapii u osób z cechami wysokiego ryzyka.
Na razie trzeba zachować ostrożność. To wstępne wyniki, a zmiana wytycznych zwykle wymaga potwierdzenia w dłuższej obserwacji i oceny przez organy regulacyjne. Nie wiadomo też, czy i kiedy taki schemat mógłby trafić do polskich zaleceń lub zostać objęty refundacją. Pacjenci nie powinni samodzielnie zmieniać leczenia – o ewentualnych opcjach terapii warto rozmawiać z prowadzącym onkologiem lub urologiem.
- badanie objęło 1106 pacjentów z wysokim ryzykiem nawrotu,
- darolutamid wydłużył czas bez rozsiewu choroby w porównaniu z placebo,
- zaobserwowano mniej zgonów z powodu raka prostaty i rzadsze wzrosty PSA,
- potrzebna jest dłuższa obserwacja, by ocenić wpływ na przeżycie.
Źródło: Medical Xpress – „New treatment approach shows promise in reducing prostate cancer spread”
