Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) uchylił decyzje Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie (IIHF), które wykluczały Rosję z rozgrywek w sezonie 2026/27. Oznacza to, że rosyjskie reprezentacje mają wrócić na międzynarodowe lodowiska po kilku latach przerwy. Federacja zapowiada, że wyrok wykona, ale nadal się z nim nie zgadza.
Co ustalił trybunał
W komunikacie opublikowanym w piątek CAS stwierdził, że IIHF nie przedstawiła wystarczających dowodów na poparcie obaw o bezpieczeństwo, którymi uzasadniała wykluczenie rosyjskich drużyn. Trybunał nakazał federacji dopuszczenie Rosji do pięciu najbliższych turniejów, zarówno męskich, jak i kobiecych.
Wśród nich są:
- męskie mistrzostwa świata w Niemczech, zaplanowane na maj przyszłego roku,
- kobiece mistrzostwa świata w Kanadzie w listopadzie 2027 roku,
- młodzieżowe mistrzostwa świata juniorów, które rozpoczną się 26 grudnia w Edmonton – to pierwszy turniej objęty wyrokiem.
Komunikat nie wspomina natomiast o kobiecych mistrzostwach świata w Danii, które startują już 6 listopada.
Reakcje: radość w Moskwie, rozczarowanie w IIHF
Rosyjski minister sportu Michaił Diegtiariow przyjął rozstrzygnięcie z zadowoleniem. Na Telegramie napisał, że CAS uznał za uzasadnione kluczowe żądania rosyjskiej federacji hokejowej.
IIHF wyraziła rozczarowanie. Przekonuje, że jej decyzje były konieczne do ochrony bezpieczeństwa uczestników i integralności rozgrywek. Federacja podkreśla, że szanuje autorytet CAS i zastosuje się do orzeczenia, ale wyrok nie rozwiewa obaw, które legły u podstaw jej ocen.
Jeszcze ostrzej zareagował niemiecki związek hokejowy DEB. Jego przewodniczący Frank Lutz oświadczył: „Nasze stanowisko się nie zmienia: sprzeciwiamy się powrotowi rosyjskich reprezentacji do międzynarodowych turniejów hokejowych”.
Tło: od 2022 roku poza grą
IIHF zawiesiła rosyjskie drużyny krótko po rozpoczęciu przez Rosję pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 roku. W efekcie Rosjanie nie wystąpili także w tegorocznym turnieju olimpijskim w Mediolanie. To szczególnie bolesna nieobecność, bo Rosja i dawny Związek Radziecki należą do hokejowych potęg: mają na koncie 27 tytułów mistrza świata mężczyzn, mniej tylko od Kanady (28).
Wyrok zapada tuż po zmianie na szczycie federacji. Na początku października prezydenta IIHF Luca Tardifa z Francji zastąpił Niemiec Franz Reindl, który od razu staje przed jedną z najtrudniejszych decyzji ostatnich lat.
Co to oznacza w praktyce
Dla kibiców najważniejsze jest to, że Rosjanie mogą pojawić się już na grudniowych mistrzostwach juniorów w Kanadzie, a wiosną na mistrzostwach świata w Niemczech. Orzeczenie dotyczy wyłącznie zasad uczestnictwa w turniejach IIHF. Nie zmienia ono natomiast sankcji gospodarczych ani politycznych nałożonych na Rosję przez Unię Europejską.
Polscy hokeiści także rywalizują w ramach struktur IIHF, więc zmiana zasad może pośrednio wpływać na układ międzynarodowego kalendarza. W komunikatach źródłowych nie ma jednak informacji o tym, jak wyrok wpłynie na konkretne grupy czy dywizje. Temat pozostaje politycznie wrażliwy, a sprzeciw niemieckiego związku pokazuje, że w gospodarzach przyszłorocznych mistrzostw świata powrót Rosji budzi duże emocje. Warto obserwować, czy kolejne federacje zdecydują się na publiczne stanowisko.
Źródło: DW – „IIHF ordered to allow Russia back into world championships”
